<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Przystanek Świętego Mikołaja Drzewina</title>
	<atom:link href="http://integracja24.pl/przystanek-swietego-mikolaja-drzewina/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://integracja24.pl/przystanek-swietego-mikolaja-drzewina</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 10:03:08 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.2</generator>
	<item>
		<title>Autor: eks</title>
		<link>http://integracja24.pl/przystanek-swietego-mikolaja-drzewina/comment-page-1#comment-1299</link>
		<dc:creator>eks</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 14:14:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://integracja24.pl/?p=954#comment-1299</guid>
		<description>W roku 2011 nic się nie zmieniło, a wręcz jest tylko gorzej. Wstęp 60 zł za rodzinę (nie jest to może bardzo dużo), ale wolał bym je wydać na kino czy teatr z dziećmi - byliśmy bardzo zadowoleni, że nie kupiliśmy wstępu za 120 zł.
Badziew i paździerz totalny.
1. Namiot z eflem - 5 min
2. 3 baranki + osioł - 10 min (największa atrakcja)
3. O atrakcji głównej szkoda pisać - Mikołaj lipny i nie przekonujący, dzieci się go bały, a on sam nie zrobił nic by je przekonać, dekoracja bombek - tragedia - trochę kleju i brokat do tego plastikowy szit i nic więcej poza sklepikiem z chińskim chłamem. Za dodatkowe 60 zł których nie dopłaciliśmy, można pozjeżdżać na DWÓCH (słownie) dmuchanych zjeżdżalniach (na byle jakim festynie są lepsze i 600% tańsze)
NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ! Pal licho kasę, ale dzieciaki kompletnie zawiedzione i załamane. Nie dajcie się nabrać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W roku 2011 nic się nie zmieniło, a wręcz jest tylko gorzej. Wstęp 60 zł za rodzinę (nie jest to może bardzo dużo), ale wolał bym je wydać na kino czy teatr z dziećmi &#8211; byliśmy bardzo zadowoleni, że nie kupiliśmy wstępu za 120 zł.<br />
Badziew i paździerz totalny.<br />
1. Namiot z eflem &#8211; 5 min<br />
2. 3 baranki + osioł &#8211; 10 min (największa atrakcja)<br />
3. O atrakcji głównej szkoda pisać &#8211; Mikołaj lipny i nie przekonujący, dzieci się go bały, a on sam nie zrobił nic by je przekonać, dekoracja bombek &#8211; tragedia &#8211; trochę kleju i brokat do tego plastikowy szit i nic więcej poza sklepikiem z chińskim chłamem. Za dodatkowe 60 zł których nie dopłaciliśmy, można pozjeżdżać na DWÓCH (słownie) dmuchanych zjeżdżalniach (na byle jakim festynie są lepsze i 600% tańsze)<br />
NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ! Pal licho kasę, ale dzieciaki kompletnie zawiedzione i załamane. Nie dajcie się nabrać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zuza</title>
		<link>http://integracja24.pl/przystanek-swietego-mikolaja-drzewina/comment-page-1#comment-221</link>
		<dc:creator>zuza</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 21:29:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://integracja24.pl/?p=954#comment-221</guid>
		<description>Rzeczywiście, renifery posłano na parking.
Byliśmy tam w pierwszą sobotę i niestety bardzo się rozczarowaliśmy. W dodatku, po minach innych rodziców można było poznać to samo.
Generalnie pomysł rewelacyjny, przyozdabianie kubków, bombek świątecznych, opowieści o Świętym Mikołaju, różnego rodzaju certyfikaty. Brzmiało świetnie póki nie zobaczyliśmy, gdzie to się odbywa. 
Pierwszy był namiot, w którym dzieci mogły pakować prezenty do sań. Niestety ilość ludzi i mus pchania się, aby zrobić dziecku prezent stały się męczarnią.
Później były zwierzątka. Kozy i osiołek, którego małe dziecko nie jest w stanie zobaczyć. Renifery na parkingu. Wtedy pomyślałam, że to pewnie im się nie udało, reszta musi być super.
Później ciekawe dosyć opowieści o psach, zdjęcia i głaskanie. To też sprawiło dzieciakom frajdę.
Najbardziej rozczarowujący był dom, w którym wszystko się odbywało. Ciasne korytarze, uciszające elfy, kolejki do każdego pokoju. Masakra! Cały czas musieliśmy tłumaczyć dzieciom, że tu nie ma miejsc, że trzeba poczekać pół godziny. No nie, jeśli organizuje się coś dla dużych ludzi to ok, ale tam to było nastawione na dzieci!
Fakt, że wchodziło się przez bar, do którego była duża kolejka, trącało się ludzi, którzy pili w tym momencie ciepłą herbatkę jest mało rozsądny. Najgorsze, nie dało się inaczej!
Stojące autokary świadczą o przyjmowaniu tylko i wyłącznie gości indywidualnych.
Dzieci w drodze do Drzewiny nie mogły się doczekać, wszystkie patrzyły na znaki drogowe kierujące nas w to &quot;czarujące i magiczne&quot; miejsce. W powrocie były zniesmaczone, ot co.
Generalnie nie polecam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rzeczywiście, renifery posłano na parking.<br />
Byliśmy tam w pierwszą sobotę i niestety bardzo się rozczarowaliśmy. W dodatku, po minach innych rodziców można było poznać to samo.<br />
Generalnie pomysł rewelacyjny, przyozdabianie kubków, bombek świątecznych, opowieści o Świętym Mikołaju, różnego rodzaju certyfikaty. Brzmiało świetnie póki nie zobaczyliśmy, gdzie to się odbywa.<br />
Pierwszy był namiot, w którym dzieci mogły pakować prezenty do sań. Niestety ilość ludzi i mus pchania się, aby zrobić dziecku prezent stały się męczarnią.<br />
Później były zwierzątka. Kozy i osiołek, którego małe dziecko nie jest w stanie zobaczyć. Renifery na parkingu. Wtedy pomyślałam, że to pewnie im się nie udało, reszta musi być super.<br />
Później ciekawe dosyć opowieści o psach, zdjęcia i głaskanie. To też sprawiło dzieciakom frajdę.<br />
Najbardziej rozczarowujący był dom, w którym wszystko się odbywało. Ciasne korytarze, uciszające elfy, kolejki do każdego pokoju. Masakra! Cały czas musieliśmy tłumaczyć dzieciom, że tu nie ma miejsc, że trzeba poczekać pół godziny. No nie, jeśli organizuje się coś dla dużych ludzi to ok, ale tam to było nastawione na dzieci!<br />
Fakt, że wchodziło się przez bar, do którego była duża kolejka, trącało się ludzi, którzy pili w tym momencie ciepłą herbatkę jest mało rozsądny. Najgorsze, nie dało się inaczej!<br />
Stojące autokary świadczą o przyjmowaniu tylko i wyłącznie gości indywidualnych.<br />
Dzieci w drodze do Drzewiny nie mogły się doczekać, wszystkie patrzyły na znaki drogowe kierujące nas w to &#8222;czarujące i magiczne&#8221; miejsce. W powrocie były zniesmaczone, ot co.<br />
Generalnie nie polecam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Z.Z.</title>
		<link>http://integracja24.pl/przystanek-swietego-mikolaja-drzewina/comment-page-1#comment-220</link>
		<dc:creator>Z.Z.</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 18:15:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://integracja24.pl/?p=954#comment-220</guid>
		<description>Zamiast renifera osioł!!!!
podpisuję się w 100% pod tym co napisał poprzednik. amatorszczyzna i prowizorka!!! przejechaliśmy kawał drogi aby zobaczyć jak wygląda totalna porażka. Organizacja do kitu, pomieszczenia to klateczki w których ledwo się pomieściliśmy i jeszcze do tego szanowne elfy co chwile nas uciszały. a to przecież miała być radość dla dzieci a nie sakralna cisza. na szczęście można było oddać płatki i odzyskać część pieniędzy. kochani dźwignią sukcesu jest dobra reklama. Wy zrobiliście to kiczowato!!!!
a bajka w kinie...śmiech na sali, gdybym  wiedziała, że tak będzie przywiozłabym ze sobą porządną bajkę dla dzieci!!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zamiast renifera osioł!!!!<br />
podpisuję się w 100% pod tym co napisał poprzednik. amatorszczyzna i prowizorka!!! przejechaliśmy kawał drogi aby zobaczyć jak wygląda totalna porażka. Organizacja do kitu, pomieszczenia to klateczki w których ledwo się pomieściliśmy i jeszcze do tego szanowne elfy co chwile nas uciszały. a to przecież miała być radość dla dzieci a nie sakralna cisza. na szczęście można było oddać płatki i odzyskać część pieniędzy. kochani dźwignią sukcesu jest dobra reklama. Wy zrobiliście to kiczowato!!!!<br />
a bajka w kinie&#8230;śmiech na sali, gdybym  wiedziała, że tak będzie przywiozłabym ze sobą porządną bajkę dla dzieci!!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Z.Z.</title>
		<link>http://integracja24.pl/przystanek-swietego-mikolaja-drzewina/comment-page-1#comment-219</link>
		<dc:creator>Z.Z.</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 18:09:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://integracja24.pl/?p=954#comment-219</guid>
		<description>Zamiast renifera osioł!!!!
podpisuję się w 100% pod tym co napisał poprzednik. amatorszczyzna i prowizorka!!! przejechaliśmy kawał drogi aby zobaczyć jak wygląda totalna porażka. Organizacja do kitu, pomieszczenia to klateczki w których ledwo się pomieściliśmy i jeszcze do tego szanowne elfy co chwile nas uciszały. a to przecież miała być radość dla dzieci a nie sakralna cisza. na szczęście można było oddać płatki i odzyskać</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zamiast renifera osioł!!!!<br />
podpisuję się w 100% pod tym co napisał poprzednik. amatorszczyzna i prowizorka!!! przejechaliśmy kawał drogi aby zobaczyć jak wygląda totalna porażka. Organizacja do kitu, pomieszczenia to klateczki w których ledwo się pomieściliśmy i jeszcze do tego szanowne elfy co chwile nas uciszały. a to przecież miała być radość dla dzieci a nie sakralna cisza. na szczęście można było oddać płatki i odzyskać</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Fryta</title>
		<link>http://integracja24.pl/przystanek-swietego-mikolaja-drzewina/comment-page-1#comment-214</link>
		<dc:creator>Fryta</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 14:27:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://integracja24.pl/?p=954#comment-214</guid>
		<description>Moze te zywe renifery (co to sie ponoc rozchorowaly)wyslaly delegata na parking,tak w ramach rekompensaty:-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moze te zywe renifery (co to sie ponoc rozchorowaly)wyslaly delegata na parking,tak w ramach rekompensaty:-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: maćkowy</title>
		<link>http://integracja24.pl/przystanek-swietego-mikolaja-drzewina/comment-page-1#comment-211</link>
		<dc:creator>maćkowy</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 19:58:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://integracja24.pl/?p=954#comment-211</guid>
		<description>Niestety to wszystko jest tylko napisane, 5 grudnia 2009 w sobote wybraliśmy się tam w 4 rodziny i jestem po krótce zaskoczony amatorszczyzną i prowizorką organizacyjną jak i pokazową. Największą atrakcją przyjechania ponad 70 km we mgle i deszczu był Pan przebrany za renifera , witający gości na parkingu samochodowym(dzieci były uradowane) . Dalej to poprostu droga do namiotu z pustymi saniami niby Mikołaja , żywa szopka to dwie kozy i jeden osiołek (renifery ponoć zachorowały-tak nam powiedziano).Następnie udaliśmy się do &quot;centrum&quot; atrakcji , gdzie mimo godziny 10rano i soboty przeważyły wycieczki zorganizowane i wszystkie atrakcje były zajęte przez kilkadziesiąt osób , a my chodziliśmy jak byśmy byli nie wiadomo skąd-bo poprostu indywidualiści. Nawet nikt nie zainteresował się kto my i skąd i po co. Błądząc po baraku drewnianym dlugości około 40 metrów z wąskimi przejsciami i pokojami po bokach jak w tanim hotelu, sami odnajdywaliśmy drzwi z np. salą kinową (na 15-20 osób) i weszliśmy i sami sobie włączyliśmy film dla dzieciaków na DVD bo stało sobie włączone, o tym jak się robi bąbki( film okolo 10-15-minut trwa) w trakcie trwania znalazł się jednak Elf po zabranie należnych opłat w postaci płtków wczesniej kupiponych.) Po przybyciu ogólnie okazało się, jednak że wszystkie &quot;atrakcje&quot; nie są czynne od 10 godziny , a od 12-ej !!! Także dwie godziny z dziećmi od 1-do6 lat trzeba było spędzić na dworzu lub w sklepiku z akcesorjami mikolaja, ponieważ mimo informacji zamieszczonych na stronie internetowej , że soboty i niedziele są dla rodzin i indywidualistów ,wycieczki zorganizowane przybyły licznie (5 autokarów napewno widziałem), miały wszędzie pierszeństwo i wszystko było zajęte. Zgodzi się każdy ze mną kto tam wtedy był. Naszczęście kupiliśmy tam za około 700 złotych &quot;płatków sniegu&quot; i dało się połowe z tego oddać , z braku możliwości ich wykożystania przez brak organizacji. (pozdrowienia dla właściciela, &quot;biznesman&quot; który nie umie spzedać nawet wykupionych płatków za taką kase, ha,ha !!!) Ogólnie nie polecam, kompletny hałos, brak organizacji jakiej kolwiek  dla klientów idywidualnych (oczywiście kłótnie elfów przy klientach-żenada itp). Bar-czy tam zakamarek z jedzeniem, to poprostu bufecik z drewnianymi dwoma stolami i długą ławą w holu wejscia głównego , gdzie naprawde nie przyjemnie coś zjeść,tamtendy wchodzą i wychodzą wszyscy. Napewno tam nie wróce.(ale renifer na parkingu był fajny!!!) MJ</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety to wszystko jest tylko napisane, 5 grudnia 2009 w sobote wybraliśmy się tam w 4 rodziny i jestem po krótce zaskoczony amatorszczyzną i prowizorką organizacyjną jak i pokazową. Największą atrakcją przyjechania ponad 70 km we mgle i deszczu był Pan przebrany za renifera , witający gości na parkingu samochodowym(dzieci były uradowane) . Dalej to poprostu droga do namiotu z pustymi saniami niby Mikołaja , żywa szopka to dwie kozy i jeden osiołek (renifery ponoć zachorowały-tak nam powiedziano).Następnie udaliśmy się do &#8222;centrum&#8221; atrakcji , gdzie mimo godziny 10rano i soboty przeważyły wycieczki zorganizowane i wszystkie atrakcje były zajęte przez kilkadziesiąt osób , a my chodziliśmy jak byśmy byli nie wiadomo skąd-bo poprostu indywidualiści. Nawet nikt nie zainteresował się kto my i skąd i po co. Błądząc po baraku drewnianym dlugości około 40 metrów z wąskimi przejsciami i pokojami po bokach jak w tanim hotelu, sami odnajdywaliśmy drzwi z np. salą kinową (na 15-20 osób) i weszliśmy i sami sobie włączyliśmy film dla dzieciaków na DVD bo stało sobie włączone, o tym jak się robi bąbki( film okolo 10-15-minut trwa) w trakcie trwania znalazł się jednak Elf po zabranie należnych opłat w postaci płtków wczesniej kupiponych.) Po przybyciu ogólnie okazało się, jednak że wszystkie &#8222;atrakcje&#8221; nie są czynne od 10 godziny , a od 12-ej !!! Także dwie godziny z dziećmi od 1-do6 lat trzeba było spędzić na dworzu lub w sklepiku z akcesorjami mikolaja, ponieważ mimo informacji zamieszczonych na stronie internetowej , że soboty i niedziele są dla rodzin i indywidualistów ,wycieczki zorganizowane przybyły licznie (5 autokarów napewno widziałem), miały wszędzie pierszeństwo i wszystko było zajęte. Zgodzi się każdy ze mną kto tam wtedy był. Naszczęście kupiliśmy tam za około 700 złotych &#8222;płatków sniegu&#8221; i dało się połowe z tego oddać , z braku możliwości ich wykożystania przez brak organizacji. (pozdrowienia dla właściciela, &#8222;biznesman&#8221; który nie umie spzedać nawet wykupionych płatków za taką kase, ha,ha !!!) Ogólnie nie polecam, kompletny hałos, brak organizacji jakiej kolwiek  dla klientów idywidualnych (oczywiście kłótnie elfów przy klientach-żenada itp). Bar-czy tam zakamarek z jedzeniem, to poprostu bufecik z drewnianymi dwoma stolami i długą ławą w holu wejscia głównego , gdzie naprawde nie przyjemnie coś zjeść,tamtendy wchodzą i wychodzą wszyscy. Napewno tam nie wróce.(ale renifer na parkingu był fajny!!!) MJ</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

